Po pierwsze: pani ze studia fotograficznego tak wyphotoshopowala moje zdjecie ze wygladam jak 30-latka z bardzo zlym gustem w kwestii makijazu (ale za to z koscmi policzkowymi)
Po drugie: jakkolwiek bezczelnie by to nie brzmialo, moj nowy samochod z jakiegos powodu jebie karma dla psow
Po trzecie: druga w zyciu jazda bez instruktora (bedaca jednoczesnie druga jazda z ojcem) okazala sie taka trauma jak pierwsza.
Tyle, kurwa, stresu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz