niepocieszona b.b.
sobota, 11 sierpnia 2012
wszystko co dobre
Wkurwia mnie, że świetne wyjazdy szybko się kończą i zostawiają niedosyt. Można się potem spotkać z tymi samymi ludźmi, ale to nigdy nie jest to samo. Dlaczego nie można tak dobrze się bawić bez opuszczenia miejsca zamieszkania? Ja bardzo lubię miasto, w którym mieszkam, swoją rodzinę i całą resztę znajomych, z którymi nie miałam przyjemności podczas ostatniego wyjazdu. Jednak żeby naprawde dobrze się bawić muszę zostawić to wszystko w tyle, bo nie jestem w stanie naprawdę wypocząć i robić straszliwie kretyńskich rzeczy w Warszawie. Wkurwia mnie to strasznie, bo wiem, że mam jeszcze dziesiątki wyjazdów przed sobą, a jadnak i tak mi teraz smutno.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz